Choć temperatura powietrza oscylowała w granicy minus 18 stopni Celsjusza, na stadionie w Sępopolu już po raz 29. odbył się zimowy turniej o puchar burmistrza i memoriał Roberta Borowskiego. Zamiast awizowanych sześciu klubów zagrały cztery.

Kapitan drużyny z Korsz Krzysztof Piwiszkis odbiera puchar za zwycięstwo jego drużyny w turnieju w Sępopolu
Autor: Grzegorz Kwakszys
W Sępopolu stawili się dwaj III-ligowcy, MKS Korsze i Zatoka Braniewo. Nie zawiedli także sąsiedzi, czyli piłkarze bartoszyckiej Victorii. Z awizowanych wcześniej zespołów zabrakło jedynie IV-ligowych Płomienia Ełk i Rominty Gołdap.
Większością głosów ustalono, że drużyny zagrają systemem "każdy z każdym", a mecze trwać będą dwa razy po 20 minut.
W pierwszej serii spotkań Zatoka pokonała 1:0 Victorię, a Korsze bezbramkowo zremisowały z Łyną Sępopol.
Kolejne dwa spotkania przyniosły osiem goli, z czego aż siedem padło w meczu III-ligowców, w którym Korsze rozgromiły braniewian 6:1. Zdobyty w tym spotkaniu hat-trick dał Piotrowi Kozłowskiemu z Korsz nagrodę dla najlepszego strzelca.
W tym samym czasie na boisku obok małe derby (te duże odbędą się wiosną w lidze) minimalnie wygrała Victoria, która pokonała 1:0 gospodarzy turnieju.
Ostatnia seria decydowała zatem o końcowej kolejności, a szansę na puchar za pierwsze miejsce miały Zatoka, Victoria i Korsze. Dwie ostatnie drużyny zagrały ze sobą i zremisowały 0:0.
Gdyby w tym samym czasie piłkarze z Braniewa pokonali Łynę, wygraliby turniej. Gospodarze jednak nie odpuścili i choć przegrywali 0:1, zdołali wyrównać.
Remis w tym meczu dał pierwsze miejsce ekipie z Korsz. Drużyna trenera Mirosława Millera wygrała w Sępopolu drugi rok z rzędu.
Drugie miejsce zajęła Victoria. Dla klubu z Bartoszyc to najlepszy wynik w sępopolskiej imprezie od... 2003 roku, kiedy również przypadła jej druga lokata.
Tradycją turnieju w Sępopolu jest przyznawanie wyróżnień indywidualnych. I tak najmłodszych piłkarzem, który zagrał, był Kamil Kotkowski z Korsz, który zaledwie kilka dni wcześniej skończył 16 lat.
Pamiątkową statuetkę dla najstarszego zawodnika odebrał obrońca Victorii Jan Kadziewicz, od wspomnianego Kołakowskiego starszy o 20 lat.
Kadziewicz po nagrodę wychodził raz jeszcze (a później po raz trzeci, jako kapitan drużyny, odbierając puchar za drugie miejsce), bo uznano go najlepszym obrońcą turnieju.
W pozostałych kategoriach wyróżnienia przyznano: Mateuszowi Oleszkiewiczowi z Łyny (bramkarz), Krzysztofowi Piwiszkisowi z Korsz (pomocnik), Marcinowi Sorkowiczowi z Zatoki (napastnik), Łukaszowi Pisarzewskiemu z Łyny (fair play) i Pawłowi Branickiemu z Korsz (zawodnik turnieju).
Dodać trzeba, że na wysokości zadania, jak zresztą zwykle w Sępopolu, stanęli organizatorzy. Na piłkarzy i gości czekał obiad, a przerwy pomiędzy meczami można było spędzić przy gorącej herbacie i płonącym ognisku.
Grzegorz Kwakszys
g.kwakszys@gazetaolsztynska.pl
Większością głosów ustalono, że drużyny zagrają systemem "każdy z każdym", a mecze trwać będą dwa razy po 20 minut.
W pierwszej serii spotkań Zatoka pokonała 1:0 Victorię, a Korsze bezbramkowo zremisowały z Łyną Sępopol.
Kolejne dwa spotkania przyniosły osiem goli, z czego aż siedem padło w meczu III-ligowców, w którym Korsze rozgromiły braniewian 6:1. Zdobyty w tym spotkaniu hat-trick dał Piotrowi Kozłowskiemu z Korsz nagrodę dla najlepszego strzelca.
W tym samym czasie na boisku obok małe derby (te duże odbędą się wiosną w lidze) minimalnie wygrała Victoria, która pokonała 1:0 gospodarzy turnieju.
Ostatnia seria decydowała zatem o końcowej kolejności, a szansę na puchar za pierwsze miejsce miały Zatoka, Victoria i Korsze. Dwie ostatnie drużyny zagrały ze sobą i zremisowały 0:0.
Gdyby w tym samym czasie piłkarze z Braniewa pokonali Łynę, wygraliby turniej. Gospodarze jednak nie odpuścili i choć przegrywali 0:1, zdołali wyrównać.
Remis w tym meczu dał pierwsze miejsce ekipie z Korsz. Drużyna trenera Mirosława Millera wygrała w Sępopolu drugi rok z rzędu.
Drugie miejsce zajęła Victoria. Dla klubu z Bartoszyc to najlepszy wynik w sępopolskiej imprezie od... 2003 roku, kiedy również przypadła jej druga lokata.
Tradycją turnieju w Sępopolu jest przyznawanie wyróżnień indywidualnych. I tak najmłodszych piłkarzem, który zagrał, był Kamil Kotkowski z Korsz, który zaledwie kilka dni wcześniej skończył 16 lat.
Pamiątkową statuetkę dla najstarszego zawodnika odebrał obrońca Victorii Jan Kadziewicz, od wspomnianego Kołakowskiego starszy o 20 lat.
Kadziewicz po nagrodę wychodził raz jeszcze (a później po raz trzeci, jako kapitan drużyny, odbierając puchar za drugie miejsce), bo uznano go najlepszym obrońcą turnieju.
W pozostałych kategoriach wyróżnienia przyznano: Mateuszowi Oleszkiewiczowi z Łyny (bramkarz), Krzysztofowi Piwiszkisowi z Korsz (pomocnik), Marcinowi Sorkowiczowi z Zatoki (napastnik), Łukaszowi Pisarzewskiemu z Łyny (fair play) i Pawłowi Branickiemu z Korsz (zawodnik turnieju).
Dodać trzeba, że na wysokości zadania, jak zresztą zwykle w Sępopolu, stanęli organizatorzy. Na piłkarzy i gości czekał obiad, a przerwy pomiędzy meczami można było spędzić przy gorącej herbacie i płonącym ognisku.
Grzegorz Kwakszys
g.kwakszys@gazetaolsztynska.pl









Komentarze
11
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz
Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych
marek r. #545314 | 95.40.*.* 05-02-2012 19:40
A przepędzone z OHP Olsztyn, z Bartoszyc i Górowa teraz kręcą się u nas i koniecznie chca zaistnieć,sponsorują i udają że wiele wiedzą a potem po nich wieeeeelki smród??? Panie Burmistrzu, strzeż się Pan, jeśli nie jest jeszcze za późno!
!
odpowiedz na ten komentarz
qwer #544704 | 83.23.*.* 05-02-2012 13:19
To nie do pomyslenia... zobaczcię sobie czym zajęty jest Pan Premier podczas spotkania Unii Europejskiej... http://www.wp3.pl/czym_zajmuje_si_e_pan_ premier/
!
odpowiedz na ten komentarz
kibice #544617 | 83.9.*.* 05-02-2012 12:55
Kibice nie sa potrzebni na ten turniej , przecież to były przedbiegi przed wieczorną libacją zwaną balem sportowca, więc po co są im potrzebni kibice. Szybko rozegrali te mecze, niektóre wyglądały jak parodia, szybko podkład przy darmowym obiadku a wieczorkiem to była główna sportowa impreza dnia, więc jak przystało na sportowy bal większość dzisiaj uczestników ledwo żyje zapewne z wysiłku sportowego. Niech żyje sport:)))))!!!!
!
odpowiedz na ten komentarz
pokaż odpowiedzi (1)
qwer #544601 | 83.23.*.* 05-02-2012 12:51
To nie do pomyslenia... zobaczcię sobie czym zajęty jest Pan Premier podczas spotkania Unii Europejskiej... http://www.wp3.pl/czym_zajmuje_si_e_pan_ premier/
!
odpowiedz na ten komentarz
kibic 2 #544425 | 188.146.*.* 05-02-2012 10:51
A mało kibiców, bo kto w takim terminie i przy takim mrozie przyjdzie.Bez sensu granie w takim mrozie,mecze powinny być dla kibiców(w lecie frekwencja byłaby duża,nawet zamiejcowych) Szkoleniowo mogą sobie pobiegać sami ,bez obecności kibiców. Zorganizujcie ten turniej w lecie to i drużyny dopiszą i obserwatorzy.
!
odpowiedz na ten komentarz
kibic-obserwator #544335 | 88.220.*.* 05-02-2012 09:58
Dobrze, że to dziś nie grają bo przy tym mrozie nie daliby rady, atak impreza udana. Korsze w zasadzie tylko w meczu z Zatoką przez 15 minut zdecydowanie górowali nad trzecioligowymi rywalami, a słaba gra obrońców Zatoki i ich błędy dało im łatwe 3 bramki. W meczach z Łyną i Victorią grali na poziomie słabej okregówki a ich trenerek musi "spuścić" trochę powietrza ze swoich ambicji bo tak naprwadę to dziś nic ciekawego nie graja a te remisy chluby im nie przynoszą. Victoria musi poprcować nad kulturą niektórych zawodników bo ma to wpływ na ich gorsze wyniki. Łyna zagrałą na tyle ile ich stać i bardzo ambitnie a remisy z 3 ligą to ich duży sukces. Zatoka rozczarowała zwłasza ze skutecznością bo wystarczyło strzelić 1 bramkę z Łyną i byłoby 1 miejsce, natomiast ich gra w obronie z Korszami nie napawa optymizmem i nie ma usprawiedliwienia, że braniewianie aktualnie mają duże problemy personalne i zespół jest w przebudowie bo z taka grą w obronie to szanese o utrzymanie 3 ligi marne. Impreza bardzo udana, ale szkoda że tak mało kibiców.
!
odpowiedz na ten komentarz
Kibice #544270 | 83.9.*.* 05-02-2012 08:48
Uznanie dla piłkarzy i organizatorów turnieju, szkoda że tak mało było kibiców. Ale za to dopisała policja , aż trzy radiowozy zjechały ciekawy jestem po co czyzby magnesem był darmowy ciepły obiadzik na który tak chętnie chodzili.
Ocena komentarza: warty uwagi (1) !
odpowiedz na ten komentarz
njsl #544221 | 79.190.*.* 05-02-2012 06:45
chlopki na taki lodzie graja a w Ostrodzie taka murawa czeka zielona
!
odpowiedz na ten komentarz
nieżle #544152 | 213.76.*.* 04-02-2012 23:00
sobie zlodzili płuca,...
!
odpowiedz na ten komentarz
Pan Jan #543885 | 176.97.*.* 04-02-2012 18:04
brawa dla piłkarzy za chęci do gry, i niech mi jakiś pierdzielony maruda powie że robili to bo musieli to go wyśmiejeGrają w piłkę bo kochają ten sport i szanują kibiców którzy przyszli.A tak przy okazji pełen podziw i wyrazy uznania dla p. redaktora za sumienne bieganie z aparatem przez cały turniej :)
!
odpowiedz na ten komentarz
kibic #543883 | 77.254.*.* 04-02-2012 18:01
Panie Grzegorzu bramkarz z Korsz to KOTKOWSKI chyba, prawda ???
!
odpowiedz na ten komentarz
pokaż odpowiedzi (1)